Święta Barbara od górników

Kielce słyną z rzeźby wielkiej patronki górników, świętej Barbary, której podobizna znajduje się w kościele świętego Karola Boromeusza na malowniczym wzgórzu Karczówka. Historia, jaka wiąże się z jej powstaniem, jest co najmniej niezwykła. W grudniu 1646 roku, tuż przed imieninami Barbary, które przypadają 4 grudnia, Hilary Mala – miejscowy górnik wydobył z Machowskiej Góry aż trzy okazałe samorodki drogocennego ołowiu. Tym większe było szczęście pracujących w pocie czoła gwarków, że od lat nikt nie zajmował się wydobyciem ze względu na niską opłacalność, zdecydowanie niewspółmierną do włożonego weń wysiłku. Wszyscy musieli mocno wierzyć we wstawiennictwo świętej Barbary i traktować to znalezisko w kategoriach cudu. Bowiem jedną z trzech olbrzymich brył, oczywiście tę największą, przeznaczono na posąg dobrodusznej patronki. Zadecydował o tym starosta kielecki Antoni Czechowski. Rzeźba jest istotnie pokaźnych rozmiarów, gdyż mierzy sobie aż 156 cm i rezyduje w pobernardyńskim kościele klasztornym na Karczówce, w bliskim sąsiedztwie jednego z ołtarzy. Z dwóch pozostałych ołowianych brył wyrzeźbiono płaskorzeźbę Matki Boskiej, która powędrowała do miejscowej Katedry Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i posąg świętego Antoniego. Ten zaś trafił do skromnego kościoła w Borkowicach.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.